Hero Zero

Hero Zero

Od zera do bohatera! Międzynarodowi przemytnicy broni i zorganizowane gangi przestępcze muszą poczekać, bowiem masz ważniejsze rzeczy do roboty. Dzieciaki z sąsiedztwa znowu swoimi głupimi żartami budzą w środku......

Graj w Hero Zero

Ważne: Polub nas na Facebooku, aby otrzymywać kody bonusowe do Hero Zero!

Od zera do bohatera!


Międzynarodowi przemytnicy broni i zorganizowane gangi przestępcze muszą poczekać, bowiem masz ważniejsze rzeczy do roboty. Dzieciaki z sąsiedztwa znowu swoimi głupimi żartami budzą w środku nocy wszystkich z okolicy i to właśnie Ty ich powstrzymasz.

Hero Zero, czyli od Zera do Bohatera, to gra przeglądarkowa typu hack'n'slash dla tych, którzy ze złem i występkiem chcą walczyć z przymrużeniem oka. Gracz wciela się w postać domorosłego bohatera w szlafroku, gumiakach i z zasłoną prysznicową na plecach. Czekają na niego liczne wyzwania i masa wymagających przeciwników.

Nadprzyrodzona moc i obciach.

Hero Zero to parodia innych gier, w których gracz walczy ze złem na różnych frontach, a przede wszystkim niemal identycznej Operation X. Zamiast zbrojowni, jest lumpeks, w którym nasz bohater zaopatruje się w niezbędne przyrządy: jego bronią jest przedłużacz, dopalaczem kalkulator, a maską stare rajstopy. W siłowni można grać z samym sobą w ping-ponga by ćwiczyć refleks lub na ławeczce treningowej marzyć o lepszej sylwetce. Najwięcej doświadczenia – oraz emocji – zapewniają jednak misje.
 
Tutaj gracz nie wciela się w postać, ale jedynie czyta opis misji, która trwa określoną ilość czasu (np. dwie minuty). By ją wygrać, musi dysponować odpowiednim sprzętem i umiejętnościami wyższymi niż przeciwnik. A jakie misje są dostępne dla mistrza obciachu? Wszystko, co może wydarzyć się w najbliższej okolicy: nastolatki i ich telefoniczne żarty, nudny agent ubezpieczeniowy, który wszystkim wciska swoją ofertę czy bramkarz, który nie chce wpuścić cię do klubu ze względu na strój. Misje są krótkie i naprawdę zabawne, tak samo jak ich podsumowania – to że sąsiad spadł z dachu i złamał trzy żebra nadal liczy się jako twój sukces.

Miło, ładnie i przyjemnie.

Kreskówkowa grafika, śpiew ptaków w tle i jasne kolory sprawiają, że gra jest pozytywna i poprawia humor. W połączeniu z prostym i intuicyjnym interfejsem staje się miłą odskocznią od pracy czy nauki – bo do takiej grupy wiekowej jest chyba przede wszystkim adresowana. Zachwyca świeżość spojrzenia i misje na miarę każdego osiedla. Nie brakuje także kontaktów z innymi nieudacznikami… to znaczy bohaterami. Gracze mogą wyzywać się na pojedynki lub łączyć w większe grupy, by przeprowadzać wspólne ataki.

Gra niestety jest mocno schematyczna i po pewnym czasie graczom może się po prostu znudzić. Wymaga także poświęcania jej sporej ilości czasu, a nawet ładowania w nią pieniędzy – by pomóc sobie w rozgrywce potrzebujemy specjalnych pączków, które kupujemy za realną gotówkę (lub zdobywamy w trakcie gry). Czasem możemy skrócić czas misji oglądając reklamy innych gier, co jest rozwiązaniem ciekawym i korzysta z niego sporo osób.

Zero Hero to miła gra i chwilowa odskocznia. Kiedy jednak graczowi uda się zdobyć wyższy poziom, rozgrywka zaczyna tracić na świeżości i staje się po prostu nudna. Twórcy gry zapowiadają jednak kolejne ulepszenia, które być może zatrzymają graczy w grze.

Komentarze